Jesteś tutaj: Start Dla wszystkich Nie daj się w sieci Film 1/3 internautów nie wie z jakich portali korzysta

Oglądaj legalnie

1/3 internautów nie wie z jakich portali korzysta

„Piraci i korsarze – filmy w sieci” to tytuł debaty dotyczącej prawnych aspektów eksploatacji filmów w Internecie, która odbyła się podczas 32. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film” 2013. Moderatorem spotkania był Kamil Dąbrowa, a w dyskusji panelowej brali udział prezes Fundacji Legalna Kultura Kinga Jakubowska, dyrektor Związku Autorów i Producentów Audiowizualnych Ryszard Kirejczyk, przewodniczący Stowarzyszenia Autorów ZAiKS Michał Komar, prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Jacek Bromski oraz reżyserzy Sławomir Fabicki i Grzegorz Zariczny.

Na pytanie „Czy walka z piractwem internetowym  nie jest walką z wiatrakami, która jest z góry skazana na niepowodzenie” odpowiedziała m.in. Kinga Jakubowska, prezes Legalnej Kultury:  – To, że nasza fundacja działa nadal świadczy o tym, że walka z piractwem to nie jest utopijny pomysł. Ludzie zmieniają swoje obyczaje i świat teraz przypomina czasy, gdy publicznie powiedziano, że trzeba rzucić palenie. Sytuacja niewyobrażalna dziś jest uznawana za normę. Obecnie mamy do czynienia z podobną sytuacją obyczajową, ale trudniejszą ekonomicznie. Rok temu [piractwo] było tematem tabu, dziś już się o tym mówi otwarcie. Przeprowadzaliśmy badania w jaki sposób internauci ściągają pliki. Ponad 30 procent z nich nie wie w ogóle z jakiego portalu korzysta. A 24 procent badanych to zdecydowanie ci, którzy buntują się i ściągają nielegalnie pliki – mówiła. – Wydaje mi się, że podstawą jest bombardowanie społeczeństwa informacją o tym, że mają świadomy wybór.

⚫⚫⚫ Rola budowania świadomości społecznej

Podczas debaty podkreślano wagę budowania świadomości społecznej, gdyż dziś jednym z podstawowych problemów jest niski poziom wiedzy na ten temat. Jacek Bromski, prezes SFP, przypomniał, że gdy powstawało prawo autorskie nie było Internetu jako opisanego pola eksploatacji. Dodał, że  to, co tak naprawdę jest naruszane w obecnej internetowej rzeczywistości – to prawo własności.

– Kradnie się producentom, nie autorom – podkreślał, wyjaśniając, że nie kradnie się utworu, ale pieniądze producenta, który zainwestował w powstanie filmu. – Tu chodzi nie tyle o prawo autorskie, ale o kodeks cywilny i kradzież własności intelektualnej, która ma wartość handlową. Kradną nie ci, którzy ściągają te utwory, ale ci, którzy udostępniają te utwory – dodał. Podkreślił, że należy wykluczyć z rynku takie firmy jak Chomikuj.pl, którego współwłaścicielem jest firma Bauer, a wysiłek włożony w sprawę ACTA był skierowany właśnie przeciwko takim firmom a nie przeciwko odbiorcy. Podkreślił, że ACTA było właśnie wymierzone przeciwko tym platformom internetowym nielegalnie wymieniającym pliki a nie w tych, którzy ściągają je z sieci. – Jeżeli jakaś legislacja się w Polsce pojawi to z zagranicy, i to ona będzie skuteczna. Musi być prawo, które zabroni handlu kradzionym towarem.

Prezes SFP zaznaczył także, że strefa odbioru treści (kontentu) w Internecie powinna pozostać taka sama, ale dochody powinny trafiać do tych, którzy produkt filmowy wyprodukowali a nie do pośredników. Dodał, że filmowcy mają świadomość tego, że dystrybucja przez Internet będzie rosła i staje się bardzo ważna.

⚫⚫⚫ Ile na piractwie tracą twórcy i producenci?

Na pytanie Kamila Dąbrowy „Ile tracą producenci przez działalność piratów w sieci?” Ryszard Kirejczyk, dyrektor Związku Autorów i Producentów Audiowizualnych odpowiedział: – Trudno jest oszacować straty producentów, ale to jest możliwe i szacunki mogą być bardzo konkretne. Nie prowadzimy statystyk.  W dalszej rozmowie dyrektor ZAPA także podkreślił wagę odpowiedniej legislacji: – Ważne są działania takie jakie proponuje Legalna Kultura, czy niedawno powstała Kreatywna Polska, które o tę legislację walczą. [Dzięki nim można zapobiegać sytuacjom, z którymi mieliśmy do czynienia] przy sprawie ACTA, gdy okazało się, że opinia publiczna została wprowadzona w błąd.

Zapytany o działania w tej sferze wyjaśniał: – Mamy dwa projekty ustaw – ustawę o świadczeniu usług audiowizualnych drogą elektroniczną a druga dotyczy udostępniania zasobów. O tę legislację trzeba walczyć.

Grzegorz Zariczny przedstawił punkt widzenia młodego reżysera wchodzącego w świat produkcji filmowej. – Ja dopiero zaczynam robić filmy i wiem ile to pochłania pracy i energii. Nie można pozwolić na to, żeby ktoś ten film tak sobie po prostu wziął. Usuwałem z sieci moje filmy z nielegalnych źródeł, ale one znów się po jakimś czasie tam pojawiały i byłem bezradny. Nikt nie ściga piratów. Z drugiej strony chcę, żeby mój film był w sieci, ale nie w taki sposób, że jakaś osoba pomiędzy mną a odbiorcą czerpie z tego zyski – mówił reżyser.

O efektach piractwa mówił także drugi zaproszony do debaty reżyser, Sławomir Fabicki: – Jestem za wolnością w Internecie, ale mój nowy film „Miłość” jest już dostępny w Internecie w okropnej jakości, ale ludzie to ściągają. Nie został jeszcze wydany oficjalnie na DVD.

Do zakresów wolności w Internecie nawiązywał też Michał Komar, zastępca przewodniczącego zarządu Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, który porównał współczesnych piratów internetowych do tych sprzed kilku wieków. – Odwołam się do XVII wieku i ustanowienia prawa swobody mórz, wolności żeglowania. Warunkiem wolności było wyłapanie piratów, inaczej nie byłoby wolności żeglowania– mówił. – Cały system tantiemizacji jest systemem wspomagania twórców, którzy w przeciwieństwie do lekarzy, policji i wojska nie mają ubezpieczeń.

– Nie będzie wolności w sieci dopóki piractwo nie zostanie zlikwidowane – podsumował Michał Komar.

Źródło: JP, Audiowizualni.pl 2013, 29.06.2013, Koszalin
Tytuł, śródtytuły, skróty tekstu: Kreatywnapolska.pl
Przedruk za zgodą: redakcji Audiowizualni.pl

Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych Stowarzyszenie Filmowców Polskich Polska Izba Książki Legalna Kultura Stowarzyszenie Autorów i Wydawców Copyright Polska

Jesteś tutaj: Start Dla wszystkich Nie daj się w sieci Film 1/3 internautów nie wie z jakich portali korzysta