Jesteś tutaj: Start Dla wszystkich Niezbędnik ABC prawa autorskiego (poziom podstawowy) Czy „dozwolony użytek” jest zawsze dozwolony?

Czy „dozwolony użytek” jest zawsze dozwolony?

Prawa autorskie mają charakter bezwzględny – generalnie korzystać z utworu można tylko i wyłącznie za zgodą twórcy lub innego uprawnionego, na którego przeniesiono autorskie prawa majątkowe. Zgoda ta nie jest potrzebna, jeśli działamy w ramach tzw. „dozwolonego użytku” [w jego ramach można udostępniać utwory najbliższemu kręgowi przyjaciół czy rodzinie – przyp. red.]. Takie sytuacje są jednak wyjątkami od generalnej zasady i dlatego muszą być interpretowane ściśle a nie rozszerzająco…

Wspomniane wyjątki uregulowano w polskiej ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych w art. 23-35. Jak to często bywa – aby dobrze poznać przepisy prawa, trzeba je przeczytać wszystkie od początku do końca, a właściwie – w tym przypadku nawet lepiej – od końca właśnie.

Podstawowe znaczenie dla określenia granic tych wyjątków ma bowiem art. 35 ustawy, zgodnie z którym „dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy”. Cóż to właściwie oznacza? Aby móc udzielić odpowiedzi na to pytanie, musisz najpierw pomyśleć, po co tworzysz swoje prace?

„Tworzę, bo muszę, tworzę, bo chcę”. No tak – w końcu „śpiewać każdy może”, jak śpiewał (o ile śpiewem to można nazwać) Jerzy Stuhr podczas festiwalu w Opolu w 1977 roku. „Tworzę także, by coś wyrazić, podzielić się czymś z innymi, zainteresować ich”. Mówiąc bez ogródek – tworzysz, by coś z tego mieć. A co? Np. uznanie, prestiż, rozgłos! A w dalszej kolejności może nawet kasę? A jakże!

Załóżmy, że jesteś piosenkarzem. Stworzyłeś dzieło i chcesz teraz odnieść jakieś wymierne korzyści, bo natrudziłeś się nie lada, a czas to pieniądz, no i kumplom z kapeli też musiałeś zapewnić wikt i napitek. Wydałeś płytę i chcesz ją sprzedać. Zasada obowiązuje tu dość prosta – im więcej płytek się sprzeda, tym więcej kasy dostaniesz. Jak najbardziej, są to twoje prawa, twoje „słuszne interesy”, w końcu jesteś piosenkarzem.

A teraz wyobraź sobie, że twoją piosenkę poprzez media społecznościowe ktoś rozesłał tysiącom znajomych (a raczej pseudo-znajomych, bo większości z nich nigdy nie poznał ani nie pozna). I tak to właśnie twoja piosenka krąży w sieci, a Ty masz z tego „figę z makiem”, bo płyta się nie sprzeda…

Czy nie godzi to w twoje słuszne interesy? Czy zatem jest to dozwolone? Oczywiście nie – i o tym stanowi właśnie art. 35 ustawy. „Dozwolony użytek” nie zawsze jest dozwolony…

Źródło: Izba Wydawców Prasy
Redakcja tekstu, skróty: Kreatywnapolska.pl
Przedruk za zgodą: Izby Wydawców Prasy

Prawie wszystko o Prawie Autorskim

Kreatywna Polska zaprasza do wysłuchania audycji z cyklu „MASZ PRAWO WIEDZIEĆ”

Prawie wszystko o Prawie Autorskim

Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych Stowarzyszenie Filmowców Polskich Polska Izba Książki Legalna Kultura Stowarzyszenie Autorów i Wydawców Copyright Polska

Jesteś tutaj: Start Dla wszystkich Niezbędnik ABC prawa autorskiego (poziom podstawowy) Czy „dozwolony użytek” jest zawsze dozwolony?